Biografia

Wielki świat i wielkie perspektywy

Rafał: „Dzięki moim sukcesom we Włoszech oraz staraniom mojego menedżera zostałem zaproszony na badania wydolnościowe przez Bjarne Riisa, dyrektora sportowego ekipy Pro Tour, Saxo Bank – Sungard, zwycięzcy Tour de France z 1996 roku. Pomyślałem sobie: koniec żartów. Testy fizyczne wypadły bardzo pomyślnie i Bjarne stwierdził, że mam papiery na zawodowe ściganie. Wkrótce potem pojechaliśmy na obóz treningowy. Na jednym z podjazdów jako jedyny w grupie, wśród aktualnych przecież zawodowców, zdołałem wyjechać w tempie Alberto Contadora. Zaraz potem podpisałem swój pierwszy zawodowy kontrakt z ekipą, w której jestem do dnia dzisiejszego.”

Wejście do świata najwyższej półki zawodowego ścigania było tym, o czym marzył 22-latek z Polski. Najlepsze rowery, wyścigi na całym świecie, profesjonalny dietetyk, psycholog, mechanik czy nawet kucharka – wokół zawodowców zebrany był cały sztab, a ich zadaniem było tylko jednak – jak najszybciej jeździć na rowerze.

Już w pierwszym roku profesjonalnego ścigania Majka został rzucony na głęboką wodę. Startował w Tour de Pologne i Vuelta a España. I choć zajmował w nich odległe pozycje, to cel był jeden – zdobywać doświadczenie i uczyć się od lepszych.

Majka w barwach grupy Saxo Bank - Tinkoff

Majka w barwach grupy Saxo Bank – Tinkoff

Pierwsze ważniejsze sukcesy na arenie zawodowego kolarstwa przyszły rok później. W 2012 Rafał wywalczył m.in. 7. miejsce w klasyfikacji generalnej wyścigu Dookoła Chin oraz 3. lokatę w Japan Cup. Nieźle wypadł również w kolejnej edycji Vuelta a España, gdzie wydatnie przyczynił się do zwycięzcy w wyścigu swojego kolegi z drużyny, Alberto Contadora.

Przełom

Rafał: „Te pierwsze dwa lata w zawodowym peletonie nie były łatwe. Wyniki nie mówią o wszystkim. Początkowo było to zupełnie inne doświadczenie – wyższe prędkości, dłuższe dystanse. Musiałem mocno zagryzać zęby, aby nie dać za wygraną. Szybko jednak odkryłem, że mój organizm adaptuje się do tych obciążeń. Szczególnie dobrze radziłem sobie rzecz jasna w górach i na wysćigu tylko czekałem, kiedy będziemy pokonywali kolejny podjazd. Czasami było mi na nim łatwiej niż po płaskim, gdzie peleton pędzi z prędkością ponad 50-60km/h. Przy mojej wadze (ok. 60kg) było to dla mnie ciężkie doświadczenie, ale obecnie radzę sobie już z tym coraz lepiej”.

Sezon 2013 był przełomowy jeśli chodzi o najważniejszy sukcesy sportowe Rafała. Po niezwykle zaciętej bitwie wywalczył 7. miejsce w generalce Giro d`Italia, często uznawanego za trzytygodniówkę z najtrudniejszą trasą ze wszystkich Wielkich Tourów. W górach Majka czuł się jak ryba w wodzie, a kierownictwo ekipy nie żałowało, że dało młodemu Polakowi wolną rękę. Majka bardzo dobrze pojechał również w naszym narodowym wyścigu. Zajmując m.in. 3-cie i 5-te miejsce na etapach, wywalczył w końcowej klasyfikacji Tour de Pologne 4. miejsce. To wówczas dowiedziała się o nim szeroka publiczność w Polsce. Sezon zamknął dobrym, 19. miejsce w końcowej klasyfikacji Vuelta a España oraz najniższym stopniem podium jednego z najważniejszych klasyków kolarskich – Il Lombardia. Największe sukcesy miały jednak dopiero nadejść.

Rafał: „Kiedy czasami znajomi czy przyjaciele mówią mi, co najbardziej rzuca się w oczy w mojej karierze sportowej, przebija się jedno – >>zawsze chcesz być jeszcze lepszy!<<. I to prawda, nigdy nie spoczywam na laurach, po sukcesach wyznaczam sobie kolejne cele, po nich następne i tak dalej. Nigdy nie chciałem być kolarzem anonimowym, który może i nieźle zarabia, ale tak naprawdę nie jest widoczny i od czasu do czasu pokaże się na mniejszych wyścigach. Od zawsze interesowały mnie najwyższe laury. I choć jeszcze ich nie osiągnąłem, to cieszę się że moja kariera przybrała taki obrót, a nie inny”.

Strony: [ 1 ] [ 2 ] [ 3 ] [ 4 ] [ 5 ] [ 6 ] [ 7 ]

Sponsorzy

kolarstwo majka
News
Biografia
Multimedia
Rowery
Sponsorzy
Kontakt