Rafał kończy sezon w Lombardii

Il Lombardia 2015 - 109a Edizione - Bergamo - Como 245 km - 04/10/2015 - Rafal Majka (Tinkoff - Saxo) - foto Luca Bettini/BettiniPhoto©2015

Ostatnim wyścigiem Rafała Majki była słynna Il Lombardia, czyli „wyścig spadających liści”. 26-latek zakończył sezon 2015 we Włoszech. Jak go podsumowuje?

Rafał: „Na początku wyścigu czułem się bardzo dobrze, nic nie zapowiadało złego dnia. Nogi kręciły się lekko i komfortowo. Po ok. 3 godzinach zacząłem jednak tracić siły, ostatecznie odpadłem na Muro di Sormano. Po prostu odcięło mi prąd.

Sezon już się dla mnie zakończył. Był to kolejny znakomity rok – po raz pierwszy wskoczyłem na podium klasyfikacji generalnej wielkiego Touru, co było moim wielkim celem. Teraz już nie mogę się doczekać pełnego relaksu i odpoczynku, żeby z nowymi siłami przystąpić do przygotowań. Dziękuję wszystkim kibicom za wytrwałość i ciepłe słowa, które do mnie płynęły przez cały rok!”
*
Rafał: „At the beginning of the race I felt very well, there were no signs of a bad day. The legs were turning lightly and comfortably. After approx. 3 hours, however, I began to lose strength, busted on Muro di Sormano. Just cut off my electricity.

The season is finished for me. It was another outstanding year – the first time I jumped on the podium of the general classification of the great Tour, which was my big goal. Now I can not wait for complete relaxation and rest, to join the preparations with new forces. I thank all the fans for their perseverance and warm words to me flowed all year round! ”

Wasze komentarze (7 komentarze/y)

  • Brat Zagłoby pisze:

    fajnie jest-dzięki ; lekkości i radości na 2016 ,no i miłości …

  • Jerzywlodarczyk@poczta.fm pisze:

    Super, świetnie z sercem i wspaniałym zapałem. To dobry zadatek na przyszły sezon. Gratuluje!!! ?

  • Anonim pisze:

    Gratulacje!!! I po zasłużonym odpoczynku ogień na korby?

  • Ela pisze:

    Kolarstwo to wbrew pozorom dość przewidywalny sport. Kłopoty, które wynikną po zatrudnieniu Julicha, podium we Vuelcie (zapowiadane przeza mnie juz wiosną), czy zgubienie Dumulina na ostatnim górskim etapie Vuelty, udało się mi przewidzieć patrz poprzedzające wpisy na portalach – na szosie, Tinkov). Warto uważnie obserwować wyścigi oraz wyciągać wnioski ze statystyk (PCS- najlepszy portal kolarski).
    A teraz do rzeczy. Quintana czy Aru, którzy już wygrali po Wielkim Tourze, nie jeżdżą jako pomocnicy przez 60 dni wyścigowych w roku, jak Pan. A w wolnej chwili może tak podium Vuelty przy okazji rozprowadzania Sagana ?- tak jest w Tinkoffie. Pan nie jest lepszym zawodnikiem od Quintany (chociaż jeżdzi Pan bardziej inteligentnie), ale od Aru pewnie tak. W Tinkoffie w przyszłym roku znowu wszystko podporzadkują Contadorowi i Saganowi. Jeżeli nie będzie Pan miał szans na bycie niekwestionowanym liderem na chociaż 1 Tour i na dodatek będą Panem orać jak dotychczas, to trzeba zmienić grupę, bo inaczej najlepsza lata uciekną, pozdrawiam, do zobaczenia na Kongresie

  • Michał Adamczyk pisze:

    Dzięki wielkie Rafał za wszystkie emocje w tym roku :) My kibice bardziej dziękujemy za te emocję :) Ja czekam na przyszły rok , wierzę ,że będzie jeszcze bardziej polski i z wielkimi sukcesami :) Michał w klasykach a Ty Rafale w wielkim Tourze :)

  • peppek pisze:

    Brawo mistrzu !!! Wreszcie kolarstwo oglądam nie tylko z przyjemnością ale wypiekami na twarzy. Dzięki Tobie, Kwiatkowi, Gołemu, Poljanowi i innym.

    Tak trzymać !!!

Dodaj swój komentarz

Sponsorzy

kolarstwo majka
News
Biografia
Multimedia
Rowery
Sponsorzy
Kontakt